» Działa antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przyspiesza gojenie wyprysków i stanów zapalnych skóry.
» Sprzyja oczyszczeniu porów skóry i redukcji zaskórników.
» Reguluje przetłuszczanie się skóry
» Łagodzi, zmniejsza zaczerwienienie i podrażnienie skóry.
» Wygładza i poprawia koloryt skóry.
» Wspomaga redukcję świeżych i starszych przebarwień oraz blizn potrądzikowych i pozapalnych.
» Nawilża, odżywia i regeneruje skórę podrażnioną i przesuszoną po kuracjach przeciwtrądzikowych.
» Krem łatwo rozprowadza się na skórze, dając poczucie gładkości.
piątek, 9 marca 2012
pytanko.....
Kochani od niespełna miesiąca mam stały aparat na zębach. Czy chcecie osobną zakładkę, na której będziecie mogli śledzić postępy?
krem od BU?????
Po skończonym opakowaniu kremu bielenda ogórek&limonka zakupiłam krem rozjaśniająco - wygładzający AZELO / BHA od Biochemii Urody
Dokładny opis kremu znajdziecie na stronie (nie ma sensu go kopiować) ------> klik
Krem dostałam w kilku fiolkach, musiałam sama go wykonać. Wszystkie składniki były odmierzone i w zestawie do wykonania. Dodatkowo trzeba kupić dwie rzeczy: dowolny hydrolat oraz konserwant.
Dokładny opis krok po kroku znajdziecie na stronie BU. Wykonanie nie jest skomplikowane wręcz powiedziała bym banalnie proste.
Po wykonaniu prezentuje się tak.
Konsystencja jest budyniowa ale po przechyleniu słoiczka spływa. Kolor delikatnie żółty.
Zakupiłam głownie w celu zredukowania przebarwień potrądzikowych, zobaczymy jak się do tego sprawdzi.
Możecie się spodziewać recenzji.
A teraz mam pytanie do osób, które używały tego kremu: Jak on się u was sprawdził? Miałyście wysyp po nim? Bo mnie tak wywaliło że jestem w szoku, mam duże bolące wulkany prawie na całej twarzy i wcale one nie łagodnieją. Nawet kiedy używałam effaclar duo czy effaclar k nie było takiego efektu. Wydaje mi się, że ten krem jest tego przyczyną, bo nic innego nie zmieniałam w swojej pielęgnacji. Myślicie żeby używać i przetrwać to czy odstawić krem? Stosuję go tylko na noc. Możecie mi polecić coś na dzień, co sobie poradzi z tymi wulkanami?
Dokładny opis kremu znajdziecie na stronie (nie ma sensu go kopiować) ------> klik
Krem dostałam w kilku fiolkach, musiałam sama go wykonać. Wszystkie składniki były odmierzone i w zestawie do wykonania. Dodatkowo trzeba kupić dwie rzeczy: dowolny hydrolat oraz konserwant.
Dokładny opis krok po kroku znajdziecie na stronie BU. Wykonanie nie jest skomplikowane wręcz powiedziała bym banalnie proste.
Po wykonaniu prezentuje się tak.
Konsystencja jest budyniowa ale po przechyleniu słoiczka spływa. Kolor delikatnie żółty.
Krem rozjaśniająco - wygładzający AZELO/BHA:
» Przeznaczenie produktu: dla cery tłustej i trądzikowej, również z trądzikiem różowatym i łojotokiem, zanieczyszczonej, z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi, jednocześnie wrażliwej, z reaktywnymi naczynkami, która nie toleruje większości produktów z kwasami, również dla cery tłustej odwodnionej i łuszczącej się, podrażnionej silnymi kuracjami przeciwtrądzikowymi; zarówno dla cery młodej ze zmianami trądzikowymi i przebarwieniami, jak i skóry dojrzałej, która nadal boryka się z tłustą cerą, śladami potrądzikowymi, zaskórnikami i okazyjnymi wypryskami; odpowiedni również na okolice oczu, szyję i dekolt; bez względu na wiek
» Zastosowanie: polecany głównie na noc lub/i jako krem na dzień
źródło: Biochemia Urody
Zakupiłam głownie w celu zredukowania przebarwień potrądzikowych, zobaczymy jak się do tego sprawdzi.
Możecie się spodziewać recenzji.
A teraz mam pytanie do osób, które używały tego kremu: Jak on się u was sprawdził? Miałyście wysyp po nim? Bo mnie tak wywaliło że jestem w szoku, mam duże bolące wulkany prawie na całej twarzy i wcale one nie łagodnieją. Nawet kiedy używałam effaclar duo czy effaclar k nie było takiego efektu. Wydaje mi się, że ten krem jest tego przyczyną, bo nic innego nie zmieniałam w swojej pielęgnacji. Myślicie żeby używać i przetrwać to czy odstawić krem? Stosuję go tylko na noc. Możecie mi polecić coś na dzień, co sobie poradzi z tymi wulkanami?
recenzja krem ogórek&limonka bielenda
Dawno mnie tutaj nie było, niestety nie mam wystarczająco dużo czasu na dodawanie nowych notek ale zawsze jestem nie ujawniając się tzn. czytam wasze blogi, komentarze etc.
Dziś zapraszam na recenzję kremu do twarzy bielenda ogórek&limonka na dzień/noc
Kupiłam go z polecenia koleżanki i nie żałuję. Agatko serdecznie dziękuję :)
Charakterystyka mojej skóry twarzy: Wg mnie jest ona tłusta na pograniczu z mieszaną. Nie mam problemu z bardzo dużym świeceniem się, ani z suchymi skórkami. Moim problemem są spore przebarwienia po wypryskach (długoletnie bo niestety nie umiem powstrzymać się przed wyciskaniem ich). Czasem pojawiają się nowe niespodzianki.
Przejdźmy do kremu
Kolor / konsystencja / zapach:
Krem nie jest ciężki mimo iż ma dość ciężką konsystencję. Można idealnie rozsmarować go po twarzy. Wystarczy mała kropla. Kolor nie jest czysto biały czy mleczny, jest bardzo delikatnie zabarwiony na żółto-zielono. Zapach - pachnie jak cała seria ogórek&limonka. Na początku czujemy ogórek dopiero po chwili w tle pojawia się limonka.
Opakowanie:
Plastikowy słoiczek. Nakrętka pęka jeśli za mocno dokręcimy. Mało higieniczne grzebanie palcem w kremie. Tutaj producent mógłby się lepiej postarać.
Plusy:
- w czasie stosowania kremu naprawdę mniej niespodzianek było na mojej twarzy, nie pojawiały się bolące wulkany
- dobrze się wchłania
- można stosować pod makijaż, jednak należy odczekać aż krem się wchłonie i zacznie matowieć
- nie natłuszcza skóry, nie błyszczę się zaraz po nałożeniu
- lekko matowi jednak ja go używałam głownie na noc większą ilość więc nie potrafię powiedzieć jak sprawdza się pod makijaż
- nawilża, moja skóra rano była gładka, miękka, świeża
- zapach - mi nie przeszkadzał, lubiłam go jednak dla innych może być to wada
- wydajny
- niedrogi
Minusy:
- plastikowy, niehigieniczny pojemnik
Pojemność / cena: kosztuje ok 14-15zł (ja na promocji zapłaciłam 10) za 50ml
Czy kupię ponownie? TAK
Wg mnie jest to fajny krem za niewielką cenę. Fajnie się sprawdził na mojej buzi jedyne co mam mu do zarzucenia to opakowanie i to, że mógłby być bardziej treściwy (ale nie oczekujmy wiele za taką cenę).
Pamiętajcie, że jest to moja subiektywna ocena i u każdego może sprawdzić się inaczej.
Dziś zapraszam na recenzję kremu do twarzy bielenda ogórek&limonka na dzień/noc
Kupiłam go z polecenia koleżanki i nie żałuję. Agatko serdecznie dziękuję :)
Charakterystyka mojej skóry twarzy: Wg mnie jest ona tłusta na pograniczu z mieszaną. Nie mam problemu z bardzo dużym świeceniem się, ani z suchymi skórkami. Moim problemem są spore przebarwienia po wypryskach (długoletnie bo niestety nie umiem powstrzymać się przed wyciskaniem ich). Czasem pojawiają się nowe niespodzianki.
Przejdźmy do kremu
Opis producenta:
- idealnie matuje skórę w ciągu całego dnia
- intensywnie nawilża
- pochłania nadmiar sebum i reguluje jego wydzielanie
- zwęża i zamyka pory
- zapobiega powstawaniu wyprysków
- łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe
- rozjaśnia przebarwienia
- przeciwdziała powstawaniu zmarszczek
Efekt: Idealnie matowa, gładka, dobrze nawilżona cera. Pryszcze i przebarwienia zredukowane, pory skóry mniej widoczne.
Skład:
Aqua (Water), Aluminium Starch, Occtenylsuccinatte, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Propylene Glycol, Caesalpina Spinosa Oligosaccharides, Caesalpina Spinosa Gum, Caprylic, Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Ceteareth-18, Cetearyl Alcohol, Coco-Caprylate, Caprate, PEG-100 Stearate, Niacinamide, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Fruit Extract, Dipropylene Glycol,
Boswelia Serrata Gum, Salicylic Acid, Aloe barbadenis Leaf Juice Powder, Triclosan, Cocos Nucifera Oil, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methyloparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Izobutylparaben, DMDM Hydantoin, Parfume, Lilial, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 42090 (Acid Blue 9) CI 19140 (Acid Yellow23).
Boswelia Serrata Gum, Salicylic Acid, Aloe barbadenis Leaf Juice Powder, Triclosan, Cocos Nucifera Oil, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methyloparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Izobutylparaben, DMDM Hydantoin, Parfume, Lilial, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 42090 (Acid Blue 9) CI 19140 (Acid Yellow23).
Niestety opakowanie tekturowe, w którym był krem wyrzuciłam przed zrobienie zdjęć. Tam również znajdował się opis i skład, więc pochodzą one z internetu.
Krem nie jest ciężki mimo iż ma dość ciężką konsystencję. Można idealnie rozsmarować go po twarzy. Wystarczy mała kropla. Kolor nie jest czysto biały czy mleczny, jest bardzo delikatnie zabarwiony na żółto-zielono. Zapach - pachnie jak cała seria ogórek&limonka. Na początku czujemy ogórek dopiero po chwili w tle pojawia się limonka.
Opakowanie:
Plastikowy słoiczek. Nakrętka pęka jeśli za mocno dokręcimy. Mało higieniczne grzebanie palcem w kremie. Tutaj producent mógłby się lepiej postarać.
Plusy:
- w czasie stosowania kremu naprawdę mniej niespodzianek było na mojej twarzy, nie pojawiały się bolące wulkany
- dobrze się wchłania
- można stosować pod makijaż, jednak należy odczekać aż krem się wchłonie i zacznie matowieć
- nie natłuszcza skóry, nie błyszczę się zaraz po nałożeniu
- lekko matowi jednak ja go używałam głownie na noc większą ilość więc nie potrafię powiedzieć jak sprawdza się pod makijaż
- nawilża, moja skóra rano była gładka, miękka, świeża
- zapach - mi nie przeszkadzał, lubiłam go jednak dla innych może być to wada
- wydajny
- niedrogi
Minusy:
- plastikowy, niehigieniczny pojemnik
Pojemność / cena: kosztuje ok 14-15zł (ja na promocji zapłaciłam 10) za 50ml
Czy kupię ponownie? TAK
Wg mnie jest to fajny krem za niewielką cenę. Fajnie się sprawdził na mojej buzi jedyne co mam mu do zarzucenia to opakowanie i to, że mógłby być bardziej treściwy (ale nie oczekujmy wiele za taką cenę).
Pamiętajcie, że jest to moja subiektywna ocena i u każdego może sprawdzić się inaczej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)