piątek, 30 marca 2012

kosmetyki, które kupiłam w marcu cz.III

Dziś zapraszam was na kolejną część kosmetyków, które kupiłam w marcu. Spokojnie to już ostatnia taka notka.....w tym miesiącu oczywiście 
Ojjjj chyba trochę przesadziłam z tymi zakupkami w marcu :)


W sieci istnieje wiele firm, które oferują półprodukty. Z takich półproduktów możemy sami przygotować sobie kosmetyki do domowych zabiegów. Są to najczęściej kosmetyki naturalne.  Na pewno słyszałyście już o sklepach Biochemia Urody, Zrób Sobie Krem czy Mazidła. Te dwa sklepy są chyba najpopularniejsze.


Ostatnio też wiele słyszy się o korundzie kosmetycznym. I tutaj właśnie dochodzimy do sedna notki czyli zakupów. I ja postanowiłam wypróbować owy korund. Produkt zakupiłam na allegro u użytkownika hurtownia30. Użytkownik ten również prowadzi sklep jsbeaute.





Korund peeling Mikrodermabrazja 100g 5,49zł



INCI: ALUMINA (mikronizowany - wielkość kryształków 120 μm). 

Znajduje zastosowanie w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych do wykonywania zabiegów MIKRODERMABRAZJI a także w domowych peelingach. 

Mikrodermabrazja to kosmetyczny zabieg pielęgnacyjny, który polega na złuszczaniu kolejnych warstw naskórka. Pełny opis na stronie sprzedawcy 
----> klik



Masło SHEA KARITE 150ml 7,29zł


 
nawilżające, zmiękczające skórę, kojące, przeciwzmarszczkowe. Stanowi naturalną ochronę przed promieniowaniem ultrafioletowym - po więcej zapraszam na stronę sprzedawcy -----> klik



Olejek JOJOBA (to ten zafoliowany produkt na pierwszym zdj) 30ml 8,49zł


Olej zimno tłoczony o bardzo wysokiej zgodności biologicznej ze skórą, łatwo jest wchłaniany przez skórę i włosy: odżywia, zmiękcza, nawilża, natłuszcza.
Olej otrzymuje się z nasion krzewu Simmondsia Chinensis. Jojoba jest ciekłym woskiem otrzymywanym z nasion krzewu o tej samej nazwie.
Oferowany przez nas złoty olej jojoba pochodzi z Argentyny, uprawiany jest na plantacjach bez użycia pestycydów. Otrzymywany jest przez tłoczenie na zimno nasion. Olej z pierwszego tłoczenia.
Nie jest odbarwiany i deodoryzowany (pozbawiany zapachu), natomiast jest pasteryzowany i filtrowany by w ten sposób zapobiec rozwojowi bakterii. Olej jojoba jest przezroczysty, ma kolor bursztynowy oraz przyjemny, lekko orzechowy zapach.

Właściwości:
Jojoba charakteryzuje się bardzo wysoką zgodnością biologiczną ze skórą. Dzięki wysokiemu powinowactwu do ludzkiej skóry, łatwo jest wchłaniany przez skórę i włosy. Jojoba odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy.

Wskazania:
- pielęgnacja skóry wrażliwej.
- pomaga w leczeniu zapaleń skóry, np. łuszczycy , przy leczeniu trądziku.
- zawiera kwas mirystynowy, skuteczny na zapalenie stawów oraz reumatyzm.
- odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy.

Reguluje (hamuje) wydzielanie sebum - budową chemiczną zbliżony do sebum (łój wydzielany przez ludzką skórę). Można stosować do każdego rodzaju cery. Cera sucha produkuje zbyt mało sebum. Olej z jojoby doskonale zastąpi te niedobory i zapobiegnie wysuszeniu skóry. Odżywi ją i nawilży. Zachowuje naturalny kwaśny odczyn skóry. Cera tłusta nadmiernie wydziela sebum i jest skłonna do wyprysków.

  • Przyśpiesza regenerację komórek skóry łagodzi stany zapalne. Przy łupieżu, egzemach i łuszczycy działa nawilżająco i kojąco. Jest bakteriostatyczny, dodawany do preparatu wydłuża jego okres trwałości.
  • Używany do masażu bolących mięśni, pomocny przy reumatyzmie (dzięki kwasowi mirystynowemu) i podrażnieniach skóry.
  • Ponieważ nie ma charakterystycznego zapachu, jest również stosowany jako nośnik do perfum.
  • Perfumy na bazie oleju jojoba nie są tak lotne, jak na bazie alkoholu i ich trwałość jest dużo większa doskonale wchłaniany przez skórę, wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu skóry
  • Zapobiega powstawaniu rozstępów (pojawiających się np. w czasie ciąży).


Bogactwo składników:
- Skwalen (właściwości bakterio- i grzybobójcze)-Skwalan naturalnie występuje w naszej skórze, jest składnikiem ludzkiego sebum (ochronnej warstwy tłuszczowej) w ilości do 10%. Skwalan charakteryzuje się silnymi właściwościami nawilżającymi i regeneracyjnymi - uszczelnia, odbudowuje płaszcz lipidowy ;(który występuje w naturalnym płaszczu tłuszczowym skóry, chroniący przed utratą. Wody)Doskonale wchłania się przez skórę, wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu skóry.
- witaminy
 A, E i F; - nasycone i nienasycone alkohole; - kwasy tłuszczowe i ich estry (główny składnik palmitynian cetylu) – zawiera cenne właściwości natłuszczajce, zbliżone do oleju wielorybiego i odżywcze.; -kwas mirystynowy- nasycony kwas stosowany przy zapaleniach stawów i reumatyzmie. - fitosterole – wzmacniają naturalną powłokę lipidową oraz zapobiegają utracie wody.

Jak używać ?
W czystej postaci: do masażu, pielęgnacji twarzy, pielęgnacji całego ciała.
* Nadaje się jako składnik w produkcji: kremów, balsamów, kosmetyków po goleniu, odżywek do włosów i szamponów, mydeł.
* Służy do pielęgnacji ciała, włosów, chroni przed łysieniem i łupieżem, nawilża skórę.
* Nadaje się do zmywania makijażu i jako płyn po goleniu.
* Olej jojoba znajduje również zastosowanie w aromaterapii.
* Dodawany do preparatu wydłuża jego okres trwałość!!

Do 100% Olej ten może być stosowany bezpośrednio na skórę.

Technicznie:
INCI Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil
Postać: Płynny wosk o kolorze żółtym o lekko orzechowym zapachu. W temperaturze poniżej 8°C tężeje. Może być podgrzewany nawet do 300°C i nie zmienia swoich właściwości. Olej jojoba nie jełczeje, ma bardzo długi okres trwałości.
Opakowanie: buteleczka farmaceutyczna z pierścieniem gwarancyjnym oraz etykietą informacyjną.
Poj. 30 ml
Termin przydatności: 08/2012 Przechowywanie:
W temperaturze pokojowej, w szczelnie zamkniętym opakowaniu.

Opis pochodzi z aukcji internetowej wspomnianego sprzedawcy. Ponieważ aukcja została przeniesiona do archiwum wklejam cały opis tutaj abyście miały do niego dostęp.



Maseczka liftingująca Peel-Off Mask for Eyes 15g gratis



Peel-Off Mask for Eyes jest specjalnym preparatem przeznaczonym do wykonania profesjonalnych zabiegów kosmetycznych pielęgnujących delikatne okolice oczu. Zabieg Peel-Off Mask for Eyes dostarczany jest w postaci proszku, który przekształca się w żel w ciągu kilku minut po zmieszaniu z wodą. Więcej info na stronie sprzedawcy ----> klik 

Paczka dotarła do mnie bardzo dobrze zabezpieczona. Koszty przesyłki nie są zawyżone. Bardzo podoba mi się to, że wszystkie produkty są zaplombowane, nie ma szans zerknąć do środka tylko na chwilkę. Zacznę testować korund kosmetyczny jak tylko skończę mój peeling enzymatyczny z BU. Czy miałyście, któryś z tych produktów? Sprawdził się u was? Jakie "cuda" zdziałał?

środa, 28 marca 2012

Bielenda, Fitness Line, Peeling cukrowy do ciała

Wiele z was po notce o zakupach prosiło mnie o więcej słów na temat podkładu i peelingu do ciała. Dziś zapraszam was recenzję peelingu.

Ekstrakt z kakaowca, Cynamon, Brązowy cukier trzcinowy




Opis producenta:





Skład:



Konsystencja / Kolor / Zapach:


Konsystencja zwarta galaretowata, standardowa peelingów do ciała dla Bielendy.

Kolor peelingu przypomina mi kolor cukru trzcinowego. 

Zapach kojarzy mi się z żelem pod prysznic z czekoladą i pomarańczą firmy Original Source. Pachnie bardzo przyjemnie, uwielbiam takie zapachy.


 

Opakowanie:

Peeling mieści się w słoiku z nakrętką. Przy zakupie na słoik nałożone jest kartonowe opakowanie, na którym znajdują się wszystkie informacje na temat produktu. Na samym słoiku nie jest nic napisane. 

Plusy:

- złuszcza martwe komórki skóry
- wygładza skórę
- nie podrażnia
- natłuszcza skórę, po zmyciu pozostaje tłusty film na skórze
- zapach uwielbiam :)

Minusy:

- nie zauważyłam aby eliminował cellulit ale nie oszukujmy się po peelingu nie ma co oczekiwać cudów
- nie zauważyłam również działania przeciwstarzeniowego
- kryształki szybko rozpuszczają się pod wpływem wody więc trzeba stosować na delikatnie zwilżoną skórę 
- mało wydajny



Czy kupię ponownie? Jeśli będzie na promocji Tak, za pełną cenę nie.  Moim faworytem zostaje domowy peeling kawowy



Pojemność / Cena: Na promocji kosztował 10zł / 200g



A u was jak się sprawdza ten peeling? Jaki jest wasz ulubiony ścierak?

kosmetyki, które kupiłam w marcu cz. II

Ciąg dalszy moich zakupków :) Pochodzą one z apteki, oprócz podkładu revlon oczywiście. Podkład znalazł się przez przypadek na zdj.


Antidral płyn na skórę, likwiduje lub łagodzi przykre dolegliwości, związane z nadmiernym poceniem się. 
Dla mnie niezastąpiony latem. 20zł

Revlon Colorstay, podkład do cery mieszanej i tłustej,  odcień 150 Buff 40zł

Fitomed, szampon ziołowy do włosów tłustych 11zł/250ml 
Bardzo lubię ten szampon, służy moim włosom. 

Fitomed, odżywka ekstrakt ziołowy regeneracyjny 9,50zł/200ml


Znacie te produkty? Lubicie?

wtorek, 27 marca 2012

kosmetyki, które kupiłam w marcu cz.I

Zakupy wg mnie pierwszej potrzeby. Staram się ograniczać kupowanie ale różnie z tym bywa :)





Catrice, Podkład matujący 26zł/30ml



Essence, Kredka longlasting brązowa ok. 7zł




Bebe, Pielęgnacyjna pomadka do ust waniliowa ok . 6zł



Maybelline, Tusz do rzęs one by one ok. 26zł




Bielenda, Fitnes Line, Cukrowy peeling do ciała ok. 10zł



podkład catrice odcień 010 light beige
kredka essence 02 hot chocolate
pomadka bebe waniliowa (lekka poświata rozświetlająca)


Znacie te produkty? Które u was się sprawdzają, a które nie?


Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)

poniedziałek, 26 marca 2012

olejek myjący od BU

Kolejny produkt od Biochemia Urody, który powędrował do codziennej pielęgnacji to olejek myjący. Myślę, że przedstawiać go nie trzeba. Jest dość popularny w świecie yt i blogów.

Opis, skład, zastosowanie znajdziecie na stronie producenta -----> klik

Wykonanie go jest banalnie proste. Rzeczy potrzebne do wykonania dostajemy standardowo odmierzone w torebce strunowej. Po wykonaniu olejek mieści się w jednej butelce. Troszkę szkoda, że w butelce nie widać ile produktu mamy.


Po pierwszych użyciach polubiłam go. Bardzo dobrze zmywa makijaż. Nie pozostawia tłustego filmu. Jedynie lejąca konsystencja mi przeszkadza, bo ucieka mi z dłoni :) Zapach strasznie mi się podoba, lubię zapach cytrusów w kosmetykach. Na pełną recenzję zapraszam, jak skończę buteleczkę.

A jak u was sprawdza się ten olejek?


zakupy z targów kosmetycznych :)

Jakiś czas temu pisałam wam o targach kosmetycznych w Warszawie ----> klik
Na pierwsze nie dałam rady dotrzeć, ale na kolejnym nie mogło mnie zabraknąć. Niestety nie zrobiłam zdjęć stoisk ani produktów na nich. To były szybkie zakupy na koniec tygodnia. Ale pokażę wam co przywiozłam do domu J


Fitomed, Krem nawilżający tradycyjny





Fitomed, żel do mycia twarzy ziołowy 


 

Fitomed, krem półtłusty tradycyjny (próbka)



Pędzelek do korektora 



Jako gratis od firmy fitomed dostałam książkę o pielęgnacji cery tłustej


 

Książka zawiera dokładny opis cery tłustej oraz wyjaśnia w jaki sposób ją pielęgnować. W środku znajdziecie wiele przepisów na domowe kosmetyki: maski, peelingi etc. Nie miałam okazji jeszcze nic przyrządzać ale jak tylko to zrobię na pewno dowiecie się o tym.

Ostatni zakup to książka "Kosmetyka pielęgnacyjna" 35zł


 

Jest to podręcznik do kosmetologii. Książka stanowi kompendium wiedzy o gabinecie kosmetycznym i zbiegach w nim stosowanych. Interesuje mnie ta wiedza więc dla mnie bardzo fajna jednak nie wszystkim może się spodobać, ukazuje zabiegi bardziej od strony technicznej niż poradnikowej. 



Czy którąś z tych rzeczy chcecie poznać bliżej? 


piątek, 23 marca 2012

jesteście na tak czy nie?

Jak zauważyłyście zmieniłam trochę wygląd bloga. Jak wam się podoba? Co się podoba a co nie? Czekam na wasze opinie. A tymczasem lecę do szkoły :/
Buziaki :)

czwartek, 22 marca 2012

kolejny produkt od BU

Duże zakupy z BU powoli są wyciągane spod łóżka J Kilka dni temu do mojej pielęgnacji dołączył peeling enzymatyczny. Oglądając yt i czytając wasze blogi nie można pominąć go podczas zamówienia. Na stronie BU znajdziecie dokładny opis peelingu ----> klik

Wszystkie składniki wchodzą w skład zestawu więc nie musimy nic więcej kupować. Zestaw dostajemy odmierzony w osobnych fiolkach, przygotowany do wykonania samodzielnie w domu. Wykonanie jest banalnie proste.


Po wykonaniu peeling ma formę proszku. 


Używam go około 1-2 razy w tygodniu.  Co o nim sądzę na pewno dowiecie się jak zużyję całe opakowanie. Teraz mogę powiedzieć jedynie o pierwszym wrażeniu.  Trochę przeszkadza mi zapach, nie wiem dokładnie co on mi przypomina jednak nie przypadł mi do gustu. I to wszystko co mogę powiedzieć. Używałam go tylko dwa razy jak do tej pory więc o efektach nie ma co mówić.

Używałyście go? Jakie są wasze opinie na temat tego produktu?

środa, 21 marca 2012

jakiej firmy dermokosmetyki lubicie?

Jak widzicie na moim blogu pojawiła się obok ankieta. Jestem ciekawa jakiej firmy dermokosmetyki są najbardziej lubiane przez was. Sama osobiście nie miałam okazji przetestować wszystkich firm.  
Niestety krem od BU, który wam już pokazywałam nie sprawdził się u mnie. Stosowałam go około 5 dni, a skutki po nim leczę do dziś. Zraziłam się bardzo do tej firmy. 
Właśnie od jakiegoś czasu zastanawiam się na wyborem kremu do twarzy. Chciałabym krem na wiosnę, lato. Jest taki wybór, że nie mogę się zdecydować jaki kupić? Może wy mi pomożecie?

W tym roku kończę 24 lata więc warto aby krem był treściwszy niż tylko nawilżanie. Myślę właśnie o kosmetykach aptecznych. Krem uniwersalny na dzień i na noc lub tylko na noc. Moja cera jest tłusta w kierunku mieszanej. Na polikach najczęściej mi coś wyskakuje i tu też mam spore ślady po krostach. Czoło, nos, broda to tradycyjnie zaskórniki.  Nie mam problemu z bardzo dużym świeceniem się, ani z suchymi skórkami. Moim problemem są spore przebarwienia po wypryskach i czasem wyskakujące nowe oraz rozszerzone pory. Jaką pielęgnację zastosować na dzień a jaką na noc?

Piszcie swoje propozycje w komentarzach. Dzięki!

P.S. Zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie. Sama jestem ciekawa wyników :)

wtorek, 20 marca 2012

jak walczę z cellulitem przed latem :)

Dziś przedstawię wam moją kurację antycellulitową. Zaczęłam ją w połowie stycznia. Pierwszy miesiąc bardzo sumiennie do tego podchodziłam natomiast teraz różnie z tym bywa. A o czym mowa?




Oczywiście o bańkach chińskich :) Co drugi dzień po domowym peelingu kawowym (przepis znajdziecie na moim blogu ----> klik) masowałam uda i pośladki wspomnianymi już bańkami przez ok miesiąc. Teraz staram się wracać do zabiegu 2 razy w tyg. Masaż gumową bańką chińską, to okrężne ruchy zassaną bańką.

Zestaw 4 baniek zakupiłam w aptece ----> klik. Na zdjęciu widoczne są dwie większe. Używam tylko tych, pozostałe są zbyt małe do masażu. Do zestawu dołączona jest kartka gdzie można więcej poczytać o akupunkturze i masażu tymi bańkami. 

Napiszę wam o przeciwwskazaniach, jest to dość ważna kwestia żeby nie zrobić sobie krzywdy.
·        Nowotwory.
·        Gruźlica.
·        Wysiękowe zapalenia stawów.
·        Gorączka (powyżej 38º).
·        Dermatozy (zmiany skórne).
·        Uszkodzenie naskórka.
·        Żylaki.
·        Okolica twarzy, szyji, przyśrodkowa pow. kończyn górnych i dolnych.
·        Okolica nerek, brzucha i bocznej pow. klatki piersiowej.



Czy masaż jest bolesny? I tak i nie. Na początku nie robimy dużego zasysu bańką, dopiero z czasem zwiększamy. Mogą pojawić się siniaki i popękane naczynka. Paniom ze skórą naczyniową i licznymi pajączkami odradziła bym używania baniek. Po zabiegu skóra jest dość mocno zaczerwieniona.

Bańka musi mieć dobry poślizg aby zabieg był mniej bolesny i łatwiejsze było przesuwanie bańki. Dlatego na zdjęciu widzicie oliwki. Na początku używałam oliwki pielęgnacyjnej HIPP jednak dość szybko ona się skończyła. Potem zakupiłam większą butlę oliwki ziaji i jest ona gorszej jakości niż HIPP. Oliwkę HIPP chyba większość z was zna wiec nie będę się nad nią rozpisywać.

Efekty? Efekty widzę duże, mimo tego że teraz zabiegu nie wykonuję regularnie. Cellulit znacznie się zmniejszył choć nie zniknął całkowicie. Jednak różnica jest kolosalna, szczególnie że był on u mnie dość zaawansowany. Teraz kiedy masaż wykonuję rzadziej (ok 2 razy w tyg) efekty nie idą dalej, stoją w miejscu. Ograniczyłam masaż ponieważ nie jest on zdrowy dla naszego ciała. A z obecnego stanu skóry jestem w pełni zadowolona aby tylko utrzymał się na takim poziomie. Po wizualne zdjęcia przed i po oraz więcej informacji zapraszam -----> klik

Moja opinia co do oliwki do masażu antycellulitowego ziaja:
- bardziej płynna konsystencja niż oliwki HIPP
- dozownik na naciśnięciu tryska dość daleko i rozlewa się na boki 
- nie zagłębiałam się nigdy w skład ale wydaję mi się mniej treściwa niż HIPP
- dłużej się wchłania niż HIPP
+ duża ekonomiczna butelka
+ tania
+ dozownik (plus za to że jest, minus za to że rozlewa na boki)


Podsumowując: masaż bankami daje efekty przy regularnym stosowaniu. Przy mniej regularnym nie są one już tak widoczne, jednak skóra pozostaje napięta, jędrna, gładka. 

Na kilka stronach spotkałam się z opinią iż należy robić serię zabiegów i kilka dni przerwy. Jak wy używacie takich baniek? Wykonujecie taki masaż u siebie?

środa, 14 marca 2012

denko - styczeń, luty

W styczniu nie pokazywałam wam zużyć ponieważ prawie ich nie było :) Luty to krótki miesiąc więc postanowiłam połączyć oba te miesiące.



Kosmetyki do ciała:


 

Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Cukrowy peeling do ciała czekoladowo-kokosowy - dokładna moja recenzja-----> klik 

Bielenda, Powitanie z Afryką, Daktylowy olejek do kąpieli z śmietaną - średnio pachnie, tani, mało wydajny, nie pieni się w wannie. Nie kupię ponownie.

Nivea, Pielęgnujący żel pod prysznic z perełkami olejku i ekstraktem z trawy cytrynowej - podobają mi się drobinki nawilżające, fajnie wygładzają skórę. Używałam go do domowego peelingu kawowego i fantastycznie się sprawdził do tego. Dosyć drogi jak za taką pojemność. Jakościowo dobry i ładny, cytrusowy zapach.



Hipp, oliwka pielęgnacyjna - najlepsza jaką miałam. Formuła nie jest tak lejąca jak innych oliwek. Z moich 
obserwacji wynika iż jest treściwsza niż inne. Świetnie się sprawdziła do masażu bańkami chińskimi. 


Kosmetyki do twarzy:


 



Ziaja Pro, Peeling z mikrogranulkami, bardzo mocny - dokładna moja recenzja ----> klik

La Roche Possay, Effaclar Duo - dokładna moja recenzja ----> klik

Bielenda, Ogórek&Limonka, Krem matująco-normalizujący - dokładna moja recenzja -----> klik

Kosmetyki do włosów:


Frottee, suchy szampon do włosów - najlepszy jaki miałam. Naprawdę odświeża, pachnie cytrynowo, nie bieli włosów za bardzo, biały nalot dobrze się rozczesuje. Jedyne minusy: mało wydajny i z wyższej półki cenowej wśród suchych szamponów.









Nadal słaby wynik jak na zużycia z dwóch miesięcy. Powoli zużywam produkty zalegające w łazience i staram się ograniczyć zakupy do minimum (co nie jest łatwe :p). Niedługo pokażę wam co zakupiłam na targach kosmetycznych, na których byłam w miniony weekend.

piątek, 9 marca 2012

pytanko.....

Kochani od niespełna miesiąca mam stały aparat na zębach. Czy chcecie osobną zakładkę, na której będziecie mogli śledzić postępy?

krem od BU?????

Po skończonym opakowaniu kremu bielenda ogórek&limonka zakupiłam krem rozjaśniająco - wygładzający AZELO / BHA od Biochemii Urody

Dokładny opis kremu znajdziecie na stronie (nie ma sensu go kopiować) ------> klik

Krem dostałam w kilku fiolkach, musiałam sama go wykonać. Wszystkie składniki były odmierzone i w zestawie do wykonania. Dodatkowo trzeba kupić dwie rzeczy: dowolny hydrolat oraz konserwant.


Dokładny opis krok po kroku znajdziecie na stronie BU. Wykonanie nie jest skomplikowane wręcz powiedziała bym banalnie proste.

Po wykonaniu prezentuje się tak.


Konsystencja jest budyniowa ale po przechyleniu słoiczka spływa. Kolor delikatnie żółty.


Krem rozjaśniająco - wygładzający AZELO/BHA:
» Działa antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przyspiesza gojenie wyprysków i stanów zapalnych skóry.
» Sprzyja oczyszczeniu porów skóry i redukcji zaskórników.
» Reguluje przetłuszczanie się skóry 
» Łagodzi, zmniejsza zaczerwienienie i podrażnienie skóry.
» Wygładza i poprawia koloryt skóry. 
» Wspomaga redukcję świeżych i starszych przebarwień oraz blizn potrądzikowych i pozapalnych.
» Nawilża, odżywia i regeneruje skórę podrażnioną i przesuszoną po kuracjach przeciwtrądzikowych.
» Krem łatwo rozprowadza się na skórze, dając poczucie gładkości.
» Przeznaczenie produktu: dla cery tłustej i trądzikowej, również z trądzikiem różowatym i łojotokiem, zanieczyszczonej, z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi, jednocześnie wrażliwej, z reaktywnymi naczynkami, która nie toleruje większości produktów z kwasami, również dla cery tłustej odwodnionej i łuszczącej się, podrażnionej silnymi kuracjami przeciwtrądzikowymi; zarówno dla cery młodej ze zmianami trądzikowymi i przebarwieniami, jak i skóry dojrzałej, która nadal boryka się z tłustą cerą, śladami potrądzikowymi, zaskórnikami i okazyjnymi wypryskami; odpowiedni również na okolice oczu, szyję i dekolt; bez względu na wiek
» Zastosowanie: polecany głównie na noc lub/i jako krem na dzień
źródło: Biochemia Urody


Zakupiłam głownie w celu zredukowania przebarwień potrądzikowych, zobaczymy jak się do tego sprawdzi.
Możecie się spodziewać recenzji.

A teraz mam pytanie do osób, które używały tego kremu: Jak on się u was sprawdził? Miałyście wysyp po nim? Bo mnie tak wywaliło że jestem w szoku, mam duże bolące wulkany prawie na całej twarzy i wcale one nie łagodnieją. Nawet kiedy używałam effaclar duo czy effaclar k nie było takiego efektu. Wydaje mi się, że ten krem jest tego przyczyną, bo nic innego nie zmieniałam w swojej pielęgnacji. Myślicie żeby używać i przetrwać to czy odstawić krem? Stosuję go tylko na noc. Możecie mi polecić coś na dzień, co sobie poradzi z tymi wulkanami?