Pharmaceris T,
krem złuszczający z 10% zawartością kwasu migdałowego
Opakowanie:
Produkt zakupujemy w tekturowym opakowaniu. W środku znajduje się plastikowa buteleczka z dozownikiem, z pompką, charakterystyczna dla produktów Pharamceris.
Opis producenta:
Skład:
Wygląd:
Pojemność / cena:
50ml /32zł
Moja opinia:
Krem ma podręczne, higieniczne opakowanie. Problemem może być to, iż nie widać ile produktu jeszcze pozostało. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza by posmarować całą twarz. Krem jest wydajny.
Po nałożeniu kremu na świeżo zdrapane krosty czuję się pieczenie, które po chwili znika. Krem nie wchłania się do matu, na twarzy pozostaje silikonowa powłoka. Dobrze rozsmarowuje się po skórze.
Znacznie redukuje ilość zaskórników, ale z tymi większymi może sobie nie poradzić. Nie uczula, nie zapycha, mnie nie wysuszył. U mnie też nie było żadnego wysypu podczas stosowania kremu. Znacznie zmniejszył wielkość i zaczerwienie już istniejących wyprysków, jednak nie poradził sobie ze wszystkimi. Ładnie wyrównał koloryt skóry, wygładza ją, ujednolica. Nie zaobserwowałam łuszczenia się skóry, nie ma po nim suchych skórek, skóra nie schodzi płatami (choć myślałam że tak będzie).
Gdyby poradził sobie z wszystkimi niedoskonałościami byłby ideał...
Podczas stosowania preparatów z kwasami pamiętajcie o stosowaniu kremu z filtrem.
Obecnie zawiesiłam stosowanie kremu, ponieważ planuję wyjazd w ciepłe kraje, powrócę do niego jesienią. A wy go używałyście? Jaka jest wasza opinia?